Arka II Gdynia, przystępująca do minionego już sezonu IV-ligowego jako beniaminek, rozegrała 34 ligowe spotkania. Te przełożyły się na 20 zwycięstw, 5 remisów oraz 9 porażek. Kampanię 2025/2026, w grupie pomorskiej, młodzi Arkowcy zakończyli z przytupem, bowiem na jej finiszu zanotowali serię 6 wygranych z rzędu. Wczoraj na Narodowym Stadionie Rugby pokonali Gryfa Słupsk 1:0 i dzięki temu zwycięstwu zrównali się punktami ze słupszczanami. Zawodnicy prowadzeni w tych rozgrywkach przez dwóch trenerów, tzn. Łukasza Kowalskiego, a następnie Dariusza Ulanowskiego, zgromadzili łącznie 65 oczek, które ulokowały Arkę na 5. pozycji w tabeli. Gdynianie mogą pochwalić się dodatnim bilansem bramkowym. Ogólnie do siatki rywali trafiali 65 razy, tracąc przy tym 41 goli.

Najskuteczniejszym strzelcem zespołu został Olaf Gohlike, z 6 trafieniami. Drugie miejsce w rankingu zajął Michał Rzuchowski, mający 5 bramek. Podium zamknął Igor Wiśniewski, który zdobył 4 gole. W rezerwach Arki od pewnego czasu występuje Marcus da Silva, legenda klubu. Gratulujemy całej drużynie przyzwoitego sezonu. W przyszłym trzymamy kciuki za awans na wyższy szczebel.
Kapitalną robotę wykonali piłkarze Roberta Wilczyńskiego, którzy na 2 kolejki przed końcem sezonu zapewnili sobie powrót do Centralnej Ligi Juniorów U-19, a więc elity liczącej 16 najlepszych ekip w Polsce w tej kategorii wiekowej. O miłym losie przesądziło ostatnie domowe zwycięstwo 3:1 nad rówieśnikami z Pogoni Szczecin. Na listę strzelców wpisali się pomocnicy Martin Małkowski, Hubert Strugała i Kacper Pietrak. W przyszłym sezonie Arka będzie zatem miała komplet zespołów młodzieżowych na poziomie centralnym. Brawa dla Was, Panowie!

Koszykarska sekcja Arki Gdynia z pewnością też trzyma głowę wysoko w górze. Koszykarze znad morza otarli się o brązowy medal w Orlen Basket Lidze. We wczorajszej rywalizacji, w której mierzyli się w stolicy z Dzikami Warszawa, bronili 5-punktowej przewagi z pierwszego meczu. Stawką spotkania było wspomniane 3. miejsce. Rewanż ten okazał się bardziej łaskawy dla przeciwników. Ci wygrywając 92:78 sięgnęli po upragniony brąz. Warto nadmienić, iż Arka do tego starcia przystępowała bez dwóch ważnych ogniw. Z powodu kontuzji na boisku zabrakło filarów rotacji na obwodzie: Milana Bartbicha i Mike’a Okauru. Tak czy inaczej podopieczni trenera Mantasa Cesnauskisa po 7 latach przerwy ponownie zagrali o medale. Uzyskana 4. pozycja wiele mówi o świetnej dyspozycji gdynian w kampanii 2025/2026.
Najlepiej punktującym zawodnikiem w 9-krotnym mistrzu Polski został Jarosław Zyskowski. 33-letni niski skrzydłowy zdobył w sumie 516 punktów, osiągając średnią meczową na poziomie 12,9 pkt. Z kolei największą ilością "zbiórek" poszczycił się Litwin Einaras Tubutis (śr. 8,21 - drugi wynik w elicie. Mierzący 208 centymetrów wzrostu gracz jednocześnie najpewniej spisał się przy blokach. W rzutach za 3 górował Jakub Garbacz. Natomiast wykonywanie rzutów zarówno za 2, jak i wolnych, należało za to do Chorwata Kresimira Ljubicicia. W tychże fragmentach środkowy wypadł najbardziej okazale. Jednym z kluczowych zawodników żółto-niebieskiej ekipy mianował się także Kamil Łączyński. Rozgrywający zebrał łącznie 226 asyst w 39 rozegranych pojedynkach (śr. 5,79, 8. miejsce w lidze).

Piątkowy mecz z Dzikami był ostatnim w karierze Adama Hrycaniuka, ikony AMW Arki oraz polskiej koszykówki. Adam spędził w Gdyni 12 sezonów. Z Arką zdobył 3 mistrzostwa kraju. Chapeau bas!
Słowa uznania wędrują też w kierunku kibiców, którzy regularnie przychodzili na Polsat Plus Arenę Gdynia i jeździli za Arką w delegacje.
Dziękujemy za ten sezon i życzymy, by kolejny był tylko lepszy. Jesteśmy z Was dumni. T.A.G.